Najpierw sprawdź rozmiar, nie jakość
Telefon zapisuje zdjęcie jako plik na kilka megabajtów. Wniosek o prawo jazdy przyjmuje maksymalnie 100 kilobajtów, czyli mniej więcej trzydzieści razy mniej. Nic nie sygnalizuje, o ile jest za dużo, komunikat mówi tylko, że plik jest nieprawidłowy.
Limity, dokument po dokumencie
Trzy polskie wnioski, trzy różne zestawy wymagań. Warto sprawdzić ten właściwy, bo plik przygotowany pod jeden potrafi nie przejść w drugim:
- Dowód osobisty: plik do 2,5 MB, minimum 492x633 piksele
- Paszport: plik do 2,5 MB, minimum 768x1004 piksele
- Prawo jazdy: plik do 100 KB, dokładnie 480x615 pikseli, JPEG z nagłówkiem EXIF 2.1 lub nowszym, 24 bity, kompresja co najmniej 80 na 100
Prawo jazdy jest osobną historią
Ze wszystkich polskich wniosków ten ma najwięcej warunków naraz i najostrzejszy limit. Sto kilobajtów przy wymaganej kompresji nie niższej niż 80 na 100 to wąskie okno: skompresujesz za mocno, żeby zmieścić się w rozmiarze, i wypadasz poza dopuszczalną jakość. Trzeba trafić w oba warunki jednocześnie, a nie zapisywać obrazek raz za razem i sprawdzać, czy tym razem wejdzie.
Format też bywa problemem
iPhone domyślnie zapisuje zdjęcia w HEIF, nie w JPEG. Zmiana rozszerzenia na .jpg niczego nie zmienia, bo formularz czyta zawartość pliku, a nie nazwę. Plik trzeba faktycznie przekonwertować. Podobnie ze zrzutem ekranu: to PNG i zwykle w złych proporcjach.
Dlaczego zapisywanie w kółko pogarsza sprawę
Każdy kolejny zapis JPEG dokłada stratę, a zmniejszanie na oko zwykle kończy się poniżej minimum rozdzielczości albo poniżej wymaganej kompresji. U nas plik jest kodowany raz, od razu pod specyfikację wybranego dokumentu, z jakością obniżaną tylko tyle, ile trzeba, żeby zmieścić się w limicie.